Niestety Maria czeka dalej na wizytę lekarza. Termin wizyty się przedłuża. Psychiatra też człowiek i niestety zachorował... na grypę. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać. Maria musi dostać leki, gdyż nie wyzdrowieje, a takie życie w chorobie jest dla niej bez sensu. Silne lęki, które ją stale prześladują tłumi benzodiazepiną. Najważniesze, to wytrzymać! Maria postanowiła nie poddawać się. Ale ponieważ nieszczęścia lubią chodzić parami, w jej życiu pojawiły się inne problemy. Mimo, że Maria jest chora, stara się je rozwiązać, choć nie jest to łatwe. Wiadomo, że to nie pomaga jej. Niestety, życie nie jest usłane różami. Często zastanawiała się, aby zmienić lekarza. Doszła do wniosku, że nic to nie zmieni. Lekarz jest dobry, profesjonalny i dużo czasu poświęca swoim pacjentom. Jest człowiekiem z ludzką twarzą, a leki i metody leczenia są takie same. Więc pozostaje poczekać i kontynuować leczenie. Nadzieja umiera ostatnia...