No i sprawdziły się moje najgorsze przeczucia. Lęki i depresja nasiliły się, mimo brania leków. Jestem zrozpaczona tym faktem. Musiałam zwiększyć dawkę anksjolityku, bo po co się jeszcze gorzej męczyć. Zdecydowanie odstawiłam jeden z antydepresantów. Po co się jeszcze truć niepotrzebnie. Wygrzebałam wczoraj w internecie, żeby się dalej ratować, preparat o nazwie Arktyczny Korzeń. Kupiłam i wczoraj wzięłam pierwsze 2 tabletki. Jeżeli zadziała, to po 3-4 tygodniach. Pokładam w tym suplemencie całą swą nadzieję. Drugi antydepresant będę brała nadal. Sytuację ocenię po 3 tygodniach. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Muszę walczyć i próbować, bo mam na szali resztę życia !!! Nadzieja umiera ostatnia !!!